Niepozorne z wyglądu otręby żytnie są prawdziwą kopalnią błonnika i minerałów

search:

Otręby zbożowe - niepozorny produkt. Większość nie ma o nich dobrego zdania. Ludzie myślą, że otręby zbożowe (np. otręby żytnie czy otręby gryczane) to jakieś śmieci, nic nie warte wiórki, których używają ci, co mają kompleksy i zbzikowali na punkcie zdrowego odżywiania. Ale to nieprawdziwa opinia i bardzo krzywdząca dla... samych ludzi.

Otręby zbożowe i zarodki pszenne kryją w sobie całą gamę witamin, składników mineralnych i błonnika. Jak to możliwe, że tyle pierwiastków mieści się w takiej wiórce? Otóż to wiórka jest najbardziej wartościową częścią ziarna. Otręby zbożowe powstają podczas przetwórstwa przemysłowego ziarna. Z kolei zarodki są uprawiane. W końcu to z nich wyrastają rośliny.

Otręby żytnie nadają się jako dodatek do wielu posiłków o każdej porze dnia. Jedną, dwie łyżki można dosypać do płatków śniadaniowych. Kolejną porcję można wsypać do zupy (tak jak np. majeranek albo koperek). Otrębami i zarodkami pszennymi można posypać kanapki, pastę jajeczną lub rybną, duszone warzywa. Możliwości jest naprawdę sporo.

W 100 gramach otrąb żytnich znajduje się: aż 15 proc. białka (porównywalnego z białkiem zwierzęcym); aż 39 proc. błonnika (jedno z najlepszych źródeł włókna pokarmowego); 100 proc. dziennego zapotrzebowania na magnez; 94 proc. dziennego zapotrzebowania na fosforl 68 proc. żelaza, poła cynku.

Ludzie trochę się brzydzą otrębami i zarodkami. Ale tak naprawdę podczas konsumowania prawie wcale ich nie czuć. Warto więc - dla własnego dobra - podczas posiłku nie myśleć o tym, że się je takie otręby. Z czasem się do nich przyzwyczaimy i zwyczajnie polubimy.